Google+ Followers

poniedziałek, 7 listopada 2016

Z ogrodu do kuchni - pigwowiec.

O zaletach przetwarzania nie będę Wam pisać, bo wszyscy je znamy. Za to napiszę Wam o moim ostatnim odkryciu : pigwowcu. Wprawdzie krzew posiadam od kilku lat, ale dopiero w tym roku zaczął owocować mi na tyle, żeby można było coś z tego zrobić.


Mam nadzieję, że jest coraz mniej osób, które mylą pigwowca z pigwą! Przyznam, że troszeczkę razi mnie to, zwłaszcza, gdy o tychże owocach mówią osoby, które posiadają i ogród i takowe rośliny.
Ale nie o tym miało być: na blogu Życie ze Smakiem znalazłam przepis na wykorzystanie owoców do galaretki i dżemu za jednym zamachem ;) No i oczywiście skorzystałam z niego i muszę przyznać, że jest super. 





Jedyny minus, to wstępna obróbka pigwowca i gdyby nie to, to pewnie skusiłabym się na kolejne przetwory (chociaż, kto wie?;))

Pozdrówka,
K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz